Uważam, że każda trudna sytuacja, która następuje w życiu dziecka od jego urodzenia (a nawet wcześniej) ma silny wpływ na jego psychikę - każdy płacz ze strachu, każdy brak przytulenia, każdy krzyk rodzica. Wszystko to pozostaje w naszej podświadomości i wymaga wielu godzin terapii w dorosłym życiu. Tak jak wy wszyscy dźwigam ogromny ciężar doświadczeń z lat, które przecież powinny być beztroskie i bezpieczne. Jednym z najtrudniejszych doświadczeń, którego skutki ponoszę do dziś jest doświadczony przeze mnie mobbing ze strony niemal wszystkich dziewczyn w szóstej klasy podstawówki. Mobbing, który sprawił, że śliczna dwunastoletnia dziewczynka miała myśli samobójcze. Mobbing, za który nikt mnie nigdy nie przeprosił. Mobbing, który sprawił, że ja sama (w myśl zasady, że zraniony rani) straciłam jedną z najbliższych mi przyjaciółek. Nie lekceważmy prześladowań, które dotykają naszych dzieci. Walczmy z nimi tak, jak moi rodzice walczyli. Walczmy z nimi tak, jak walczyła moja wychowawczyni pozwalając mi spędzać przerwy w klasie. Walczmy, by żadne dziecko nigdy nie cierpiało tak jak ja, doświadczając przemocy słownej i fizycznej, wynikającej ze zwykłej zazdrości. Mnie te zdarzenia umocniły, bo Bóg z każdej sytuacji potrafi wyprowadzić dobro. Ale ciężar straty bliskiej mi osoby odczuwam po dziś dzień @krolowalumpeksowa
kombinezon - lump
okulary - reserved, 5 lat
espadryle - zalando
espadryle - zalando


hmm ktoś tu miał skończyć z czarnym kolorem ;p Moje Słoneczko ;*
OdpowiedzUsuńKochana pojęcia mobbing używa się raczej w pracy :) Co do środowiska szkolnego raczej było to nękanie, zastraszanie, ewentualnie stalking, choć to też ma troszeczkę inną definicję do tego o czym piszesz. Mimo wszystko wiem o co chodzi, też mam złe wspomnienia z czasów szkolnych. Ważne, że teraz jest już dobrze, a człowiek mimo wspomnień z przeszłości walczy o to, aby być szczęśliwy i spełniać swoje marzenia :)
OdpowiedzUsuń